
W dzisiejszym świecie, w którym króluje Internet, łatwo dać się wciągnąć w wir dążenia do popularności i sukcesu zawodowego w korporacjach. Młodzi ludzie często myślą, że bycie znanym influencerem czy wysoko opłacanym pracownikiem korporacyjnym to drogi do szczęścia i spełnienia. Ja jednak chciałabym spojrzeć na tę kwestię z nieco innego punktu widzenia – z perspektywy pasji, satysfakcji i spełniania marzeń.
Zacznijmy od influencera. Wydaje się, że dzisiaj każdy pragnie mieć milion obserwatorów, a klucz do tego sukcesu leży w regularnym publikowaniu zdjęć na Instagramie czy filmów na TikToku. Oczywiście, mogą to być fantastyczne sposoby na wyrażenie siebie i dotarcie do szerszej publiczności, ale warto zadać sobie pytanie: czy na pewno inspirują nas ludzie, którzy są znani tylko z tego, że są znani? Co z ich pasjami, wartościami czy umiejętnościami? Często okazuje się, że to, co naprawdę przyciąga ludzi, to autentyczność i prawdziwe pasje, a nie tylko dążenie do liczby polubień.
Z drugiej strony mamy korporacje. Wielu młodych ludzi marzy o stabilnej pracy z dużymi zarobkami, ale czy na pewno to jest klucz do szczęścia? Rutynowa praca w biurze może być ekscytująca na początku, ale czy zastanawialiście się, ile czasu spędzamy w biurze, w przeciwieństwie do czasu, który możemy poświęcić na rozwijanie swoich zainteresowań? Warto pomyśleć: czy praca w korporacji będzie inspirująca, jeśli nie pasjonuje nas to, co robimy?
Moim zdaniem kluczem do spełnienia jest znalezienie tej pasji, która daje nam radość i motywację do działania. Dla mnie taką pasją stała się praca z żywicą epoksydową. Tworzenie z niej niepowtarzalnych przedmiotów, które mogą stać się ozdobą czy funkcjonalnymi elementami wnętrz – to nie tylko mój sposób na życie, ale również prawdziwe źródło inspiracji. Każdy projekt to nowe wyzwanie, możliwość eksperymentowania z kolorami, kształtami i technikami. Dzięki temu czuję, że spełniam swoje marzenia, a moja praca nie jest tylko pracą – jest sposobem na wyrażenie siebie.
Dlatego chciałabym zainspirować młodych ludzi do odkrywania swoich pasji, niezależnie od tego, jakie są. Nie muszą to być spektakularne osiągnięcia czy viralowe filmy – małe kroki w kierunku realizacji marzeń mogą przynieść równie wiele radości.
Pamiętajcie, że życie jest zbyt krótkie, by spędzać je na próbie spełnienia cudzych oczekiwań. Najważniejsze to być wiernym sobie i robić to, co kochamy. Ostatecznie, to nie liczba obserwatorów, ani wysoka pensja definiują nas jako ludzi. To nasze pasje, marzenia i sposób, w jaki wykorzystujemy czas, który mamy, aby tworzyć i inspirować innych.
Zachęcam więc wszystkich do poszukiwania swojej drogi – może to być sztuka, przedsiębiorczość, nauka czy cokolwiek innego.
Pamiętajcie: najważniejsze jest to, jak bardzo jesteście zaangażowani w to, co robicie. A jeśli szukacie inspiracji, być może warto spróbować czegoś nowego, jak praca z żywicą epoksydową – kto wie, co ta przygoda przyniesie?